Powyższym jakże nieoczywistym stwierdzeniem pragnę rozpocząć swoją działalność blobbera!
Mówię blober a nie bloger bo słowo blog źle mi się kojarzy. A konkretnie ? Kojarzy mi się z wypocinami jakiejś emocjonalnie niestabilnej istoty, która chce światu przekazać fascynującą relacje z rozwieszenia przez nią prania lub wypicia oszałamiającej ilości alkoholu (najlepiej etylowego). Tak. U mnie tego nie znajdziecie! Ale za to obiecuję, że w miarę swoich możliwości filologa i dysortografomózgowca będę starał się używać poprawnej polszczyzny i angielszczyzny. Niniejszym oświadczam, że czasem mogę zechcieć skrzywdzic wasze oczy cyzmś co uznam za wiersz lub opowiadanie. Czytacie na własną odpowiedzialność!
Enjoy! czyli Niech wam czcionka lekką będzie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz